Informacje
- Liga Polska
- Byli blisko upadku. Teraz świętują awans. Gol w 97. minucie
-
01.06.2026 Maciej Kałużny
Po spadku z Ekstraklasy Warta Poznań znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Kolejna relegacja tylko powiększyła problemy. Zasłużony polski klub jednak uratował się od upadku, a teraz świętuje powrót na zaplecze Ekstraklasy. Poznaniakom awans dał remis 2:2 z Resovią uzyskany po golu strzelonym w 97. minucie spotkania.
W ubiegłym tygodniu kibice emocjonowali się multiligą na poziomie Ekstraklasy oraz Betclic 1. Ligi. Tym razem przyszła pora na trzeci poziom rozgrywkowy, gdzie emocji nie brakowało. W sobotnie popołudnie poznaliśmy drugiego z beniaminków Betclic 1. Ligi.
Do najlepszej w tym sezonie Unii Skierniewice dołączyć mogli piłkarze Warty Poznań lub Olimpii Grudziądz. W lepszej sytuacji znajdowali się Poznaniacy, którym do awansu wystarczało nie przegrać z walczącą o utrzymanie Resovią. Grudziądzanie z kolei musieli pokonać Świt Szczecin i liczyć na porażkę Warty.
Przez bardzo długi czas taki scenariusz był szalenie bliski realizacji. Finalnie Olimpia wygrała w Szczecinie 1:0 i nasłuchiwała na wieści z Poznania. Gdy rozpoczął się doliczony czas, Rzeszowianie prowadzili 2:1 i byli poza strefą barażową.
W 97. minucie jednak najlepiej w polu karnym rywala zachował się Dmytro Awdiejew. Defensor Warty wyrównał stan meczu, wprowadzając swoją drużynę na zaplecze Ekstraklasy.
Warta Poznań znajdowała się na skraju upadku. Katastrofa była o włos
Warta wraca do I ligi po zaledwie rocznej przerwie. W międzyczasie jednak wokół klubu działo się bardzo dużo rzeczy, a potężny kryzys zapoczątkowały poważne problemy finansowe. Spadek z Ekstraklasy spowodował brak zastrzyku pieniędzy z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych.
Klub w pewnym momencie znajdował się na skraju upadku. Piłkarze i pracownicy przez kilka miesięcy nie otrzymywali wynagrodzenia, a sama Warta nie miała gdzie grać. PZPN początkowo nie chciał zgodzić się na grę w Grodzisku Wielkopolskim przez kolejny rok. Warty na grę na obiekcie przy ulicy Bułgarskiej nie było po prostu stać. Słynny "ogródek" nie był natomiast dostosowany do wymogów licencyjnych.
Finalnie "Zieloni" grali w Grodzisku, lecz sezon zakończyli spadkiem do II ligi. Szybko okazało się, że po relegacji na trzeci poziom rozgrywkowy również i ten stadion okazał się być zbyt drogi. Ostatecznie udało się uzyskać pozwolenie na grę w "Ogródku".
Sytuacja sportowa z początku prezentowała się jednak katastrofalnie. Warta pierwszy mecz ligowy wygrała dopiero w 7. kolejce. Z czasem jednak ekipa trenera Macieja Tokarczyka się rozkręcała, czego efekt widzieliśmy w sobotę.
Kibice Warty mogą świętować podwójnie. Warta wróciła na drugi szczebel rozgrywkowy i będzie mogła grać na swoim macierzystym obiekcie. PZPN zdecydował przyznać się licencję, co oznacza ostateczny koniec tułaczki Warty - zarówno po Grodzisku Wielkopolski, jak i poziomie drugiej ligi.
W przyszłym tygodniu rozegrane zostaną baraże o awans do I ligi. Olimpia Grudziądz w półfinale zagra u siebie z Sandecją Nowy Sącz. Zwycięzca tego meczu w finale zmierzy się z lepszym z pary Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk II Wrocław.
Źródło: https://sport.interia.pl/pilka-nozna/1-liga/news-byli-blisko-upadku-teraz-swietuja-awans-gol-w-97-minucie,nId,23489976
Facebook
- 2002 - 2026 JarderSport.pl : Kontakt. Wszelkie prawa zastrzeżone.
